Pozdrowienia
Pozdrawiam słuchaczy i prowadzacych w ten piękny słoneczny dzień -przytulajmy sie jak najwięcej nie tylko w tym dniu ale każdeggo-Kasiula Kortez-naucz mnie tańczyć Dedication Polecam super radio trafilam przypadkiem i zostane na dluzej.... Zofia Dedication Najlepsza muza!!!! Kuba

Wiadomości

Bogaci vs imigranci, na czym oprze ofensywę rząd?

today02/09/2025 9

Tło
share close
Czas czytania: 2 minuty i 30 sekund

Bogaci versus imigranci, na jakim polu walki opozycja skoncentruje jesienną ofensywę?

Po wakacyjnej przerwie brytyjski parlament wznowił prace. Rządzący laburzyści wracają do pracy w trudnej atmosferze. Sondaże wskazują, że dla wyborców największym problemem kraju stała się imigracja, a nie gospodarka. To zasługa m.in. działań Nigela Farage’a, który latem skutecznie podsycał nastroje antyimigracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu (foto: „Alexander Andrews”)

Rząd odpowiedział na to restrykcjami wobec uchodźców. Jednak drugim, istotniejszym posunięciem była reorganizacja zespołu ds. gospodarki. Premier Keir Starmer zatrudnił byłego wiceprezes Banku Anglii, Minouche Shafik, oraz przeniósł swojego zastępcę, Darrena Jonesa, do pracy nad realizacją planów gospodarczych.

Spór o winnych kryzysu

Jesień w brytyjskiej polityce zapowiada się pod znakiem fundamentalnego sporu. Jego oś to pytanie: kto jest winien problemów kraju? Czy są to migranci i otwierający im granice politycy? A może bogate elity i system, który pozwala im unikać odpowiedzialności?

Badania think tanku Persuation pokazują, że 44% Brytyjczyków obwinia za kłopoty narodowe bogatych, a 38% – imigrantów. Istnieją przy tym wyraźne podziały pokoleniowe i edukacyjne. Osoby powyżej 60-go roku życia dwa razy częściej niż pokolenie „Z” winą obarczają imigrantów. Z kolei absolwenci wyższych uczelni są bardziej krytyczni wobec elit niż osoby bez dyplomów.

Podatek od najbogatszych jako broń polityczna

Dla laburzystów pytanie o winnych jest kluczowe. Ich wyborców łączy poparcie dla opodatkowania najzamożniejszych. Jak wykazały analizy, pomysł nałożenia podatku na 1% najbogatszych obywateli jest drugim najlepszym sposobem na utrzymanie elektoratu. Taka polityka odbiera głosy zarówno Zielonym, jak i Reform UK.

Eksperci wskazują, że sam podatek nie jest idealnym rozwiązaniem. Jego wpływy są niestabilne, bo opierają się na małej grupie osób z dostępem do najlepszych doradców podatkowych. Nie rozwiąże też on wszystkich problemów finansów publicznych. Jednak zasada, by w czasach kryzysu bogatsi płacili więcej, zyskuje na popularności.

Nowe twarze i nowe pomysły w ministerstwie skarbu

Rząd zdaje się rozumieć tę zmianę nastrojów. Ministerstwo Skarbu celowo pozwala spekulacjom na temat nowych podatków wymknąć się spod kontroli. Rozważane są zmiany w opodatkowaniu spadków, emerytur, nieruchomości i dochodów z najmu.

W centrum tych dyskusji znajduje się junior minister Torsten Bell. To doświadczony doradca i twórca śmiałych koncepcji reform podatkowych. Jego pewność siebie w publicznych sporach kontrastuje z niepewnością, jaką rząd demonstrował podczas ubiegłorocznego budżetu.

Nadchodzące miesiące będą dla rządu czasem ciągłych bitew. Kluczowe jest jednak wybranie odpowiedniego pola walki. Dla laburzystów otwarta wojna o podatki dla najbogatszych jest mniej ryzykowna niż wejście w pułapkę niekończącej się debaty imigracyjnej. To także strategia, która zmusi Reform UK, partię prowadzoną przez zamożnych biznesmenów, do trudnych wyjaśnień.

Źródło: theguardian.com

Napisane przez: NASZE Radio UK


Lista Przebojów

Gorąca Premiera

Najnowszy hit, który musisz usłyszeć. Słuchaj i bądź na bieżąco!

eventy

słuchaj w swojej aplikacji

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com