Pozdrowienia
Pozdrawiam słuchaczy i prowadzacych w ten piękny słoneczny dzień -przytulajmy sie jak najwięcej nie tylko w tym dniu ale każdeggo-Kasiula Kortez-naucz mnie tańczyć Dedication Polecam super radio trafilam przypadkiem i zostane na dluzej.... Zofia Dedication Najlepsza muza!!!! Kuba

Wiadomości

Horror turbulencji. Ryanair zawraca awaryjnie

today29/12/2025 29

Tło
share close
Czas czytania: 2 minuty

Turbulencje jak z horroru. Lot Ryanair musiał awaryjnie zawrócić

Lot Ryanair z Birmingham do Tenerify zakończył się tuż po starcie. Samolot został zmuszony do natychmiastowego zawrócenia na lotnisko. Powodem były ekstremalnie silne turbulencje, które zaskoczyły wszystkich na pokładzie.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu (foto: „Steve001”)

Nagła i gwałtowna sytuacja na pokładzie

Incydent miał miejsce w niedzielę, 28 grudnia. Boeing 737 MAX wystartował zgodnie z planem. Jednak po osiągnięciu pułapu 35 tysięcy stóp, maszyna nagle wpadła w strefę gwałtownych turbulencji. Świadkowie opisują to jako przerażające doświadczenie.

„Nagle samolot gwałtownie szarpnął w lewo, a potem w prawo” – relacjonuje jeden z pasażerów, 33-latek proszący o anonimowość. „Mieliśmy wrażenie utraty kontroli. Następnie maszyna zaczęła gwałtownie spadać. Wszyscy wylądowaliśmy poza fotelami” – dodał. Jego zdaniem, sytuacja przypominała scenę z filmu grozy.

Kod awaryjny i decyzja o powrocie

Załoga samolotu natychmiast wysłała sygnał 7700. Oznacza on ogólny stan zagrożenia. Piloci podjęli decyzję o awaryjnym zawróceniu do Birmingham. Maszyna obniżyła lot do zaledwie 10 tysięcy stóp. W tym czasie personel pokładowy starał się udzielić pomocy poszkodowanym.

Doświadczona stewardesa przyznała, że w swojej dziesięcioletniej karierze nigdy czegoś takiego nie widziała. Potwierdza to skalę zdarzenia. Na ziemi już czekały odpowiednie służby.

Bezpieczne lądowanie i pomoc medyczna

Samolot bezpiecznie wylądował w Birmingham po około półtorej godziny od startu. Maszynę odstawiono na odosobniony postój. Na miejscu czekali już ratownicy medyczni. Udzielili oni pomocy kilku osobom. Dokładna liczba i rodzaj obrażeń nie zostały jednak ujawnione.

„Wysiadłem fizycznie cały, ale psychicznie jestem wykończony. To wydarzenie mocno mną wstrząsnęło” – podzielił się wrażeniami jeden z podróżnych. Jego słowa pokazują, że skutki takich przeżyć bywają długotrwałe.

Oświadczenie przewoźnika i dalszy lot

Ryanair wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Rzecznik linii potwierdził, że powodem powrotu były turbulencje. Zapewnił także, że lądowanie przebiegło normalnie.

„Niewielka liczba pasażerów otrzymała pomoc medyczną w terminalu” – brzmiała wypowiedź. Linie poinformowały również, że ten sam rejs do Tenerife wystartował ponownie późnym wieczorem. Podróż została więc dokończona, choć w zmienionym rytmie.

Źródło: birminghammail.co.uk

Napisane przez: NASZE Radio UK


Lista Przebojów

Gorąca Premiera

Najnowszy hit, który musisz usłyszeć. Słuchaj i bądź na bieżąco!

eventy

słuchaj w swojej aplikacji

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com