Pozdrowienia
Pozdrawiam słuchaczy i prowadzacych w ten piękny słoneczny dzień -przytulajmy sie jak najwięcej nie tylko w tym dniu ale każdeggo-Kasiula Kortez-naucz mnie tańczyć Dedication Polecam super radio trafilam przypadkiem i zostane na dluzej.... Zofia Dedication Najlepsza muza!!!! Kuba

Kultura

Doja Cat „Vie”. Metamorfoza po skandalu

today26/09/2025 97

Tło
share close
Czas czytania: 2 minuty

Doja Cat: życie po skandalu. Nowa płyta „Vie” odpowiada na pytanie o artystyczną metamorfozę

Doja Cat, jedna z najbardziej nieprzewidywalnych gwiazd współczesnego popu, powraca z piątym albumem studyjnym. Płyta zatytułowana „Vie”, co po francusku oznacza „życie”, już na wstępie sugeruje zmianę tonu. Artystka, znana z prowokacyjnych zachowań i dystansowania się od własnych komercyjnych sukcesów, tym razem zdaje się otwierać na nowy rozdział.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu (foto: „Masahiro Naruse”)

Pierwszy singiel, „Jealous Type”, mógł zaskoczyć słuchaczy. Utwór nawiązuje do slickowego, filmowego brzmienia lat 80., kojarzonego z jej wcześniejszymi hitami. Wielu fanów zastanawiało się, czy to jedynie kolejny artystyczny żart. Okazuje się, że to zapowiedź prawdziwego kierunku albumu.

Poszukiwanie równowagi między słodyczą a przekorą

Na „Vie” Doja Cat nie porzuca całkowicie ostrego języka z płyty „Scarlet”. Zamiast tego, wraz z producentem Jackiem Antonoffem, znajduje równowagę. Łączy błyskotliwe, melodyjne brzmienia z charakterystyczną dla siebie inteligentną przekorą. To połączenie sprawia, że słuchanie albumu to czysta przyjemność.

Przykładem jest utwór „AAAHH MEN!”. Jego mroczne, disco-funkowe brzmienie staje się tłem dla wewnętrznego monologu artystki. Doja zastanawia się, czy zabrać mężczyznę do domu dla przyjemności, czy po to, by go skrytykować. Linijki tekstu pełne są tej typowej dla niej gry i autoironii.

Miłość, ale nie bez komplikacji

Na albumie często pojawia się też bardziej słodki, romantyczny ton. Jednak nawet w utworach o miłości, jak „Silly! Fun!”, czuć nutę niepewności. Doja rapuje o zakochaniu po raz pierwszy, a kluczowe słowa, takie jak „kids” (dzieci), śpiewane są przez chórek. To tak, jakby artystka sama nie śmiała wypowiedzieć ich na głos.

Nawet tworząc lekkie popowe piosenki, Doja Cat nie traci swojego pazura. W utworze „All Mine” rzuca błyskotliwe hasło: „Nie jest głodny pieniędzy? Powiedziałam mu: 'Chodź zjeść bogatych'”. Artystka przyznaje, że sama prawdopodobnie nie słuchałaby takiej muzyki. Mimo to angażuje się w nią w pełni, dbając o każdy detal.

Czy lampart może zmienić swoje cętki?

To pytanie zdaje się przyświecać całej płycie. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Album kończy się utworem „Come Back”, który jest rozgoryczoną, ale lśniącą baladą o miłości. Doja rapuje o zmęczeniu i straconych nadziejach, a jej głos nosi ślady prawdziwych emocji.

W przeciwieństwie do wcześniejszych prowokacji, tutaj nie ma miejsca na trolling. Jest za to szczera, pełna refleksji opowieść o relacji. Produkcja jest tak rozbłysnięta i zakochana, że mogłaby zawstydzić nawet królową słodkiego popu. „Vie” dowodzi, że lampart może nie zmienia swoich cętek, ale Doja Cat z pewnością potrafi zaskakiwać. I robi to w genialny sposób.

Źródło: theguardian.com

Napisane przez: NASZE Radio UK


Lista Przebojów

Gorąca Premiera

Najnowszy hit, który musisz usłyszeć. Słuchaj i bądź na bieżąco!

eventy

słuchaj w swojej aplikacji

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com